• Wpisów:10
  • Średnio co: 204 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:59
  • Licznik odwiedzin:1 516 / 2250 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rok temu znalazłyśmy dwa małe kotki .
Przez cały dzień chodziłyśmy po osiedlu szukając im domu .
Nasza ''inteligętna'' Julka dała jedną kicię dwóm wrednym dziewczyną(to znaczy jednej wrednej i jednej miłej).Szukałyśmy ich cały dzień ale nie znalazłyśmy ich . Dopiero następnego dnia znalazłyśmy kicię leżącą w krzakach. Po jakiś 10 minutach zobaczyły nas z nią na rękach i zabrały nam ją. Ganiałyśmy je cały dzień ale dopiero pod wieczór jeden starszy chłopak zabrał im kicie i oddał nam ją. Niestety całą w mleku. Kazał nam uciekać do klatki bo dziewczyny zaraz tu będą ,a my zamiast do klatki uciekłyśmy do domu psuci. Przez okno widziałyśmy dobijające się do klatki ''potwory'' .Po 10 minutach były przed drzwiami psuci i walili z pół godziny, na szczęście psucia była sama w domu i nikt ich nie słyszał .
Kicia dostała imię Radzia psucia wzieła ją do domu ale niestety po miesiącu zdechła na białaczkę
możecie jej zapalić świeczkę

http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=1477405
i jak już zapalacie dla radzi to zapalcie dla Pięknotki
pierwszego szczura Fiśki
http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=1477434

Fiśka i Psucia
 

 
Nie dawno znalazłyśmy cztery małe kocurki ale tylko jeden się nie bał.Dokarmiałyśmy je przez dwa dni a trzeciego dnia zaniosłyśmy je do kociarni.
Do tego możemy przychodzić do tej kociarni i opiekować się nimi.
W kociarni jest też czarny kot Klakier który moim zdaniem jest najładniejszy są tam jeszcze trzy koty o których nie chce mi się pisać ale powiem tylko że są słoodkiee.
Psucia
 

 
Cappy odzyskała zaufanie i wszystko jest tak jak dawniej kupiłyśmy jej obróżkę przeciwpchelną i miskę.Codziennie kupujemy jej dwie saszetki mokrej karmy.
Wie o niej chyba całe osiedle ale na szczęście nikt nie wie w którym dokładnie miejscu jest.
Psucia.
 

 
DOBRA WIADOMOŚĆ!!!!!
no dobra nie całkowicie
wiecie już ze że to porąbane dziecko wystraszyło Cappy i boi się do nas podejść ale pomyślałyśmy że jeżeli nie możemy jej zabrać to chociaż będziemy ją dokarmiać i i składamy się w szkole na mleko dla Cappy.Teraz chociaz będzie miała co pić i jeść bo zainwestowałyśmy w karmę.Myślimy ze będzie lepiej
Fiśka i Psucia
 

 
Zapomniałyśmy dodać że blog piszemy we cztery
Psucia
Viera
Julka
Fiśka
 

 
Przez tego porąbanego Sebastiana J. Cappy się nas boi
To było tak:.
Przyszłam do Cappy nakarmiłam i pobawiłam się z nią kiedy odchodziłam podszedł ten zrypany bachor i zaczą ją gonić i straszyć . Cappy skuliła się w krzakach ,a ja walnęłam to DZIECKO W TWARZ. Uciekł ,a teraz Cappy się mnie boi i nawet nie chce jeść karmy od nas. Nienawidzę tego zrypanego bachora...
Psucia
 

 
Pomocy! Ręka mi krwawi przez Cappy .
Moja mama nie może o tym wiedzieć .
Psucia
 

 
Wczoraj widziałyśmy średniej wielkości kota.
nazwałyśmy go Cappy . Jest to mały szary kotek w czarne prążki <piękny>. Co najlepsze dał się pogłaskać po dwudziestu minutach !!!
Zjadł też psią karmę , ale i tak najważniejsze że coś zjadł był taki chudy. Dzisiaj też go widziałam ,ale nie dał się głaskać .:<
Ja też nie miałam czasu więc za nim nie szłam.
Psucia
 

 
Nie dawno znalazłyśmy bardzo przyjaznego psiaka, nazwałyśmy go Frugo. Jest to czarny pies z kremowymi łapkami i brzuszkiem . Dałyśmy mu piłkę bez której nigdzie się nie ruszał . Następnego dnia po Frugusiu nie było ani śladu . Szukałyśmy go cały dzień , a parę tygodni pózniej znalazłyśmy go przed blokiem. Na początku przestraszył się nas ale potem dał się pogłaskać i zjadł trochę karmy. On nakłonił nas do pomocy bezdomnym zwierzętom ...
Psucia
 

 
Siema... ten blog będzie o ratowaniu bezdomnych zwierząt oraz zwierząt w schroniskach . Chcemy żeby ludzie pamiętali o tym że zwierzęta też mają uczucia.Niektórzy traktują zwierzęta jak zabawki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›